Beskid Niski to istny raj dla tych, którzy lubią wędrować po pustych szlakach, zachwycać się bukowymi lasami i odkrywać urocze zakątki, które stworzyła Matka Natura. Gdy już nacieszysz oczy zabytkami we wsi Bartne, wybierz się na urokliwy spacer do rezerwatu „Kornuty”.
Szlak do rezerwatu „Kornuty”
Z Bartnego do rezerwatu Kornuty prowadzi żółty szlak.
Po zejściu z szosy szlak pnie się w górę – najpierw wzdłuż pastwisk, a potem przez las. Widoki na początku szlaku zachwycają.

Trzeba jednak wędrować dalej ostro pod górę. Pochodzimy do skrzyżowania szlaków i dalej już idziemy wzdłuż granicy parku narodowego zielonym szlakiem, który skręca w lewo do rezerwatu Kornuty. Od skrzyżowania już tylko ok. 20 minut spaceru przed nami. Tak spaceru, bo dalej będzie już płasko.
Oczywiście można iść dalej na Ferdel (wieża widokowa) i do Wapiennego, ale trzeba będzie później wrócić po samochód. Beskid Niski i komunikacja publiczna? Nie licz na autobus. Zwłaszcza w wakacje i w weekendy.
Żółtym szlakiem doszlibyśmy do Folusza i ten sam problem.
Rezerwat Kornuty
Docieramy do rezerwatu „Kornuty” i możemy podziwiać malownicze i urozmaicone formy skalne. Erozja nadała piaskowcowi magurskiemu przedziwne kształty.
Na pewno wyobraźnia podpowie Ci własne nazwy dla nich. Niektóre potężne kamory mają nawet prawie 10 metrów wysokości. Na terenie rezerwatu skrywają się także jaskinie szczelinowe, a wszystko otaczają potężne buki.
Rezerwat znajduje się na stoku góry o nazwie Kornuty (830 m n.p.m.). O tym, że jesteś na szczycie, informuje słupek z tabliczką. To niestety kolejny szczyt w Beskidzie Niskim, z którego nie można liczyć na widoki. Nie można mieć wszystkiego 😉 Nas satysfakcjonuje cisza, bo Beskid Niski to raj dla introwertyków i miłośników spokoju.
Na mapach papierowych i elektronicznych znajdziesz zapewne punkt opisany jako „Schronisko pod Kornutami”. Nie oczekuj jednak chwili odpoczynku z napojem lub ciastem – schronisko spłonęło jeszcze w latach 30-tych XX wieku i dziś w lesie nie ma widocznych po nim śladów. Sprawdzaliśmy.
Gdzie zaparkować
Można zaparkować w okolicy cmentarza, koło zabytkowych kościołów lub remizy. Najbliżej szlaku można znaleźć miejsce postojowe po drugiej stronie drogi, bliżej rzeki. Żółty szlak w drugą stronę prowadzi do Wołowca i Radocyny.
Podsumowanie
Nie sprawdziliśmy przed wycieczką różnicy poziomów i odrobinę nas zaskoczyło to dość strome podejście. Byłam już zmęczona po wycieczkach w poprzednich dniach i to podejście dało mi w kość. Sam rezerwat urokliwy, a na trasie spotkaliśmy tylko kilka osób, więc cisza i spokój. Dokładnie tak, jak lubimy wędrować po Beskidzie Niskim. Ruch na szlakach niewielki, a gdy już kogoś spotkasz, to zawsze miło zamienić kilka słów. W zależności od kondycji wycieczka zajmie ok. 3 godzin. Dystans od szosy do rezerwatu to ok. 3,2 km, a różnica poziomów wynosi 339. Po ok. 2 km dotrzesz do zielonego szlaku i dalsza droga do rezerwatu już bez wzniesień.













