Wieża widokowa na Łysuli przyciąga turystów ciekawą konstrukcją, pięknymi widokami, ale potrafi jeszcze lekko podkręcić adrenalinę. Tyle w jednym miejscu? Owszem, takie atrakcje koło Gorlic. Z najwyższej platformy dojrzysz nawet Tatry, choć oddalone są o ok. 80 kilometrów. Dzięki tablicom informacyjnym szybko rozpoznasz szczyty widoczne w oddali.
Wieża widokowa – atrakcje
Wspomnieliśmy o adrenalinie, więc pora na szczegóły. Na odważnych czeka zjeżdżalnia, którą można zjechać na dół. I uwaga – wielu turystom tak podoba się ta atrakcja, że dzielnie wspinają się po raz kolejny na górę, aż czasem gubią rachubę, ile razy zjechali na dół. Kilka razy pokonać 160 schodów, by zjeżdżać w metalowej rurze? Musi być fajnie 😉
Rura ma 54 metry długości, więc zjazd zajmuje tylko kilka sekund. Jarek zachwycony zjeżdżaniem, a ja wybrałam jednak kontemplowanie widoków.
Wieża ma 32 metry wysokości. Zaskakuje swoim kształtem i konstrukcją. Robi wrażenie industrialnego obiektu zanurzonego w lesie. Taki chudy walec, ale jednocześnie kanciasty. Na szczęście schody osłania konstrukcja z desek, więc drewno chroni przed podmuchami wiatru. Z pewnością ułatwia też wejście na górę osobom z lękiem wysokości.
Wieżę widokową na Łysuli (551 m n.p.m.) oddano do użytku w 2024. Tutaj bywa tłumnie i gwarno, co jest wyjątkiem w Beskidzie Niskim.
Co widać z Łysuli
Oczywiście pobliskie Gorlice, Pogórze Ciężkowickie, Beskid Niski, w tym Ferdel z wieżą widokową. Przy dobrej widoczności dojrzysz Tatry i Jaworzynę Krynicką.
Gdzie zaparkować
Dojazd pod wieżę bardzo dobrze oznakowany – duże i czytelne tabliczki informacyjne. Od parkingu dojście zajmuje 20 minut, a dojście bardzo łatwe, więc nawet do przejścia z małymi dziećmi. Bardzo delikatnie pod górę.
Po drodze znajdziesz także małą gastronomię, malowniczą polanę i wielką ławkę.
Moda na ogromne ławki dotarła i w Beskid Niski. Pamiątkowego zdjęcie na takiej ławce domagają się nie tylko najmłodsi turyści.
Podsumowanie
Trafiliśmy tutaj późnym popołudniem, gdy słońce już dość nisko było nad górami. Aż nie chciało się schodzić, ale chcieliśmy przed zmrokiem jednak wrócić do samochodu. Z pewnością świt musi na wieży robić powalające wrażenie. Może kiedyś się uda.














