Sárospatak kojarzy się zapewne niektórym z najstarszymi zabytkami języka polskiego. Hasło Biblia królowej Zofii brzmi znajomo? Zabytek literatury zwie się także Biblią szaroszpatacką i stanowi najstarsze tłumaczenie Starego Testamentu na język polski. W XVIII wieku księga w nieznany sposób trafiła do tego węgierskiego miasteczka i stąd jej druga nazwa. Jednak do miasteczka Sárospatak nie przyciągnęły nas powody filologiczno-historyczne, a interesujący zamek. Spójrzmy zatem na jeden z najciekawszych węgierskich zabytków późnego renesansu.
Zamek w Sárospatak – skrócona historia
Pierwsze mury umocnionej siedziby wzniesiono tutaj już w latach 20. XII wieku. Wiadomo, że w XV wieku zameczek Sárospatak wzmocnił i rozbudował László Pálóczi. Aby to zrobić, musiał wcześniej uzyskać zgodę króla. Z zachowanych listów wynika, że główne prace trwały w latach 1534-1541.
W 1526 roku Péter Perényi (1502-1548) otrzymał Sárospatak po bitwie pod Mohaczem. I nie chodzi o o zasługi w bitwie (Węgrzy przegrali z Turkami), ale o wspieranie Ferdynanda Habsburga. Właśnie tutaj, na rzeką Bodrog, Perényi postanowił wznieść rodową siedzibę.
Zatrudniony północnowłoski mistrz budowlany i kamieniarz Alessandro Verdani (zm. 1573) odpowiadał zarówno za projekt, jak i nadzorował budowę. Współpraca musiała być owocna, bo Perényi zlecił mu także kilka innych projektów do zrealizowania w swoich dobrach. Jeśli zaś chodzi o Sárospatak, to najpierw powstała wieża mieszkalno-obronna (1534-1537).
Wschodnie skrzydło zaczęto budować w 1540 i ukończono dopiero w 1563, gdy panem zamku był już Gábor Perényi.
Od 1608 zamek w Sárospatak należał do rodu Rákóczi, gdy wniosła go w posagu Zsuzsanna Lorántffy (1602-1660). Miasto Sárospatak miało się dobrze, gdy rządził György Rákóczi (1593-1648) wraz Zsuzsanną. Stało się centrum naukowym i kulturalnym regionu. Z inicjatywy Zsuzsanny umacniał się kalwinizm w ich dobrach oraz dbano także o edukację dziewcząt. W tak sprzyjających warunkach nawet Comenius zamieszkał w Sárospatak.
Warto nadmienić, że wtedy działała również odlewnia armat, a zamek przeszedł kolejną przebudowę. Między innymi w 1654 powstał taras, na którym obecnie stoją armaty.
Może pamiętasz z lekcji historii hasło „powstanie Rakoczego”. Bunt przeciwko Habsburgom w latach 1703-1711, któremu przewodził Franciszek II Rakoczy. Hasło „Cum Deo pro Patria et Libertate” przyświecało jego działaniom. Właśnie na tym zamku spotykali się spiskowcy.
Po upadku powstania Rakoczy musiał emigrować, a rodzina straciła zamek. Jednak nadal funkcjonuje nazwa Rákóczi-vár (zamek Rakoczego), która upamiętnia czasy jego świetności.
Kolejne zmiany w wyglądzie zamku nastąpiły w XVIII wieku. Ponadto w XIX wieku dobudowano piętro we wschodnim pałacu, a także nadano zamkowi romantyczny charakter (park w stylu angielskim). Ingerencje budowlane na szczęście ominęły Czerwoną Wieżę, dzięki temu jest taka wyjątkowa.
Czerwona wieża i loggia
Pięciokondygnacyjna wieża robi chyba największe wrażenie. Zbudowana na gotyckich fundamentach, a w XVII wieku dobudowano jeszcze 4 narożne wieżyczki.
Ciekawie wygląda renesansowa loggia (Sub-Rosa erkély), która łączy zachodnie skrzydło zamku z Czerwoną Wieżą. Loggia z lat 40. XVII wieku zwana jest galerią Zuzanny Lorántffy.
Zwiedzanie zamku Sárospatak
Wejście do parku przy zamku, jak i na dziedziniec bezpłatne w godzinach otwarcia zamku. Na terenie zamku tablice informacyjne ze schematem obiektu. Szybko zorientujesz się, gdzie była kiedyś kuchnia, kazamaty itd.
Niestety zwiedzanie Czerwonej Wieży tylko z przewodnikiem, a do tego tylko po węgiersku. Nie zdecydowaliśmy, bo z punktu językowego, nie miało to sensu. Bardzo nam było jednak szkoda, że nie mogliśmy spojrzeć na Sárospatak z wysokości. Aktualne informacje o warunkach zwiedzania najlepiej sprawdzić na oficjalnej stronie https://www.rakoczimuzeum.hu/en/tickets.
Gdzie zaparkować
Odnieśliśmy wrażenie, że w Sárospatak nie ma większego problemu z parkowaniem, ale byliśmy tutaj na początku maja, czyli jeszcze przed szczytem sezonu turystycznego. Wybraliśmy malutki parking zlokalizowany przy Béla király tér, niedaleko bazyliki św. Elżbiety Węgierskiej (Szent Erzsébet-bazilika).
Podsumowanie
Sárospatak było przedostatnim punktem w naszym planie zwiedzania. Byliśmy tutaj wcześnie rano, więc w spokoju można było obejść zamek, pospacerować po zielonych terenach pod murami. Choć w pierwszej chwili dziedziniec wygląda eklektycznie, to po chwili przychodzi jednak refleksja, że jednocześnie znakomicie to oddaje fazy jego rozbudowy. I najważniejsze, że Czerwona Wieża zachowała swój charakter. Tylko co ma wspólnego z czerwonym? 😉 Otóż Czerwona Wieża na zamku Sárospatak to po węgiersku Vörös-torony, a słowo „vörös” oznacza nie tyle samą czerwień („piros”) co do jej ciemniejsze i krwiste odcienie.



















