Rezerwat Van Long – wodna oaza spokoju

Rezerwat Van Long – Van Long Wetland Nature Reserve – odkryliśmy przypadkiem. Gdy przygotowywaliśmy się do wyjazdu ta nazwa nie wpadła nam w oczy. Dopiero na ścianie naszego pensjonatu w Tam Cốc, wśród innych atrakcji w okolicy dostrzegliśmy zdjęcia z Van Long. Od razu pomyśleliśmy, że to coś dla nas i dodaliśmy do naszego „must see” mokradła do programu odkrywania piękna prowincji Ninh Bình. Krasowe formacje skalne i dużo wody dookoła to miejsce, gdzie żyje bliski wyginięcia gatunek endemicznych małpek znanych jako langury Delacoura. Rezerwat ustanowiony w 2001 ma m.in. chronić ich środowisko życia, ale też siedliska migrujących ptaków oraz rośliny zagrożone wyginięciem (8 gatunków wpisano do Wietnamskiej Czerwonej Księgi).

20251113_101430-ink

Jak dojechać do Van Long

Przystań rezerwatu znajduje się 24 km od Tam Cốc i 17 km od centrum Ninh Bình. Bazę mieliśmy w Tam Cốc i do przystani dotarliśmy Grabem. Kierowca sam zaproponował, że na nas zaczeka. Bez obaw – koszty nie wzrosły, a odpadło czekanie na kolejny transport.

Po rejsie skorzystaliśmy jeszcze z usług tego samego kierowcy i pojechaliśmy do Bái Đính Temple. Potem jeszcze pan nas odstawił do Tam Cốc. Za tyle godzin i kilometrów zapłaciliśmy mniej niż za taksówkę z domu na dworzec i z powrotem w Krakowie.

20251113_103845-ink

Opustoszała przystań Van Long

Wysiadamy z samochodu, rozglądamy się za kasą. Okazało się, że niepozorna kasa znajduje się z boku niskiego budynku – jakoś tak skromnie, wręcz ubogo, bez atakujących plakatów itd. Pusto, cicho, tylko kilku Wietnamczyków siedziało przy stoliku.

Zupełnie inny klimat niż w Tam Cốc lub Trang An – do Van Long turystyczna masówka nie dotarła jeszcze lub trafiliśmy w dobrym momencie. Przyjechaliśmy na miejsce tuż przed 10:00, więc już pora, żeby ruch w interesie się kręcił, a tu trwał raczej marazm.

20251113_100006-ink

Z biletami w ręce kierujemy się w stronę wody, w stronę wału (sztuczna grobla liczy aż 30 kilometrów długości). Przechodzimy przez ulicę, pani sprawdza bilety i wskazuje nam łódeczkę. Na przystani pustki, żadnej płynącej łodzi w oddali także nie widać. Wymieniamy powitalne ukłony z naszym panem łódeczkowym, zakładamy kamizelki i ruszamy odkrywać wodny świat.

20251113_101900-ink

Kiedy odwiedzić Van Long

W Internecie znajdziesz informację, że najlepiej wybrać się rezerwatu Van Long podczas pory suchej, czyli do listopada do kwietnia, gdy pogoda najpewniejsza i temperatury bardziej znośne.

Z pewnością warto wybrać się tu z samego rana, gdy ptaki są zdecydowanie bardziej aktywne. Przystań działa od 8 rano.

20251113_104903-ink

Wrażenia z rejsu

Cisza, cisza, cisza. Słychać tylko plusk wioseł miarowo uderzających o wodę. Pan łódeczkowy siedział cichutko. Nas ta cisza tak zahipnotyzowała, że nawet szeptem nie chcieliśmy się dzielić ze sobą wrażeniami.

20251113_110525-ink

Co jakiś czas słychać w szuwarach ptaki. Największy „hałas”, gdy łódka musiała przedostać się przez poplątaną wodną roślinność.

20251113_105638-ink

Jaskinia Hang Cả

W programie wycieczki wpłynięcie do jaskini Hang Cả. Wpłynęliśmy do niej tylko na niewielką odległość (chociaż jej długość wynosi aż 250 metrów).

20251113_102547-ink

W Internecie można spotkać informację, że przepływa się przez jaskinię. Może poziom wody był zbyt wysoki? Jeszcze kawałek i nawet w pochyleniu uderzylibyśmy głowami w skały.

Zaglądamy tylko do jednej jaskini, a na terenie rezerwatu znajduje się ich ponad 30.

20251113_102737-ink

Ile trwa rejs

Rejs trwa ok. 75 – 90 minut. Na łodzi płynie tylko maksymalnie 2 pasażerów, więc warunki naprawdę kameralne. Kamizelki obowiązkowe. 

Posłuchaj, jak brzmi rejs:

Podsumowanie

Dopiero, gdy powoli wracaliśmy w stronę przystani minęły nas na rozwidleniu wodnych szlaków łodzie z turystami. Skończył się moment, gdy rezerwat mieliśmy tylko dla siebie. Na szczęście oni również zachowywali się cichutko i ich obecność nie zmąciła tej cudownej ciszy. Kojące, relaksujące doświadczenie. Niby nic wielkiego – cisza, woda, rozleniwiające ciepło.

20251113_102254-ink

Przewijanie do góry
Menu