Przełęcz Pustevny w Beskidzie Morawsko-Śląskim (Republika Czeska) to znakomite miejsce, by aktywnie spędzić dzień pełen różnorodnych atrakcji. Na początek wyjazd kolejką krzesełkową, potem przyjemny spacer na szczyt o nazwie Radegast (1105 m n.p.m.). Wrażenia i dodatkową porcję emocji gwarantuje także Stezka Valaška, czyli spacer w chmurach. Do tego jeszcze piękna drewniana architektura Dušana Jurkoviča i urozmaicona oferta gastronomiczna. Można także po prostu poleżeć na trawce i cieszyć się pięknym dniem.

Kolejka krzesełkowa
Stanice Ráztoka – dolna stacja kolejki (kilka minut spaceru od opisanego powyżej parkingu) znajduje się na wysokości 620 m n.p.m., natomiast górna 1020 m n.p.m. Przez cały dzień krążą aż 162 dwuosobowe siedziska.

Aktualne informacje o godzinach pracy kolejki oraz o cenach biletów najlepiej sprawdzić na oficjalnej stronie operatora kolejki. Tańszy bilet, jeśli kupisz go on-line. Może różnica niewielka, ale my z Krakowa jesteśmy 😉

Trasa urokliwa, malownicza. Gdy wyjeżdżaliśmy w pierwszej grupie osób, tuż po 8:30, cisza na trasie przejazdu aż świdrowała w uszach. Znakomity relaks o poranku. Dzięki kolejce dotarcie na przełęcz Pustevny z dziećmi, ale także dla seniorów jest dużo łatwiejsze.

Trasa Pustevny – Radegast – Radhost
Gdy wysiądziesz z kolejki, kieruj się w prawo, w stronę alejki chałupek-knajpek. Podążaj niebieskim szlakiem.

Po chwili szlak odbija jeszcze raz w prawo. Możesz iść jedynym stromym kawałkiem na trasie, a przy okazji zajrzeć do altanki-punktu widokowego. Możesz pójść prosto drogą – wtedy łagodniej wyjdziesz w tym samym miejscu, do którego prowadzi stromy skrót.

Kilka kroków dalej, po prawej stronie znajdziesz punkt widokowy – rozhledna Cyrilka. Można usiąść na ławeczkach i napawać się widokiem.

Cała trasa dalej już biegnie łagodnie, taka właściwie ceprostrada. Bez problemu do przejścia z dziećmi. Seniorzy też licznie tutaj spacerowali – dla nas to trasa spacerowa, a nie górska.
Posąg Radegasta na szlaku
Charakterystycznym miejscem na trasie jest posąg Radegasta na szczycie o tej samej nazwie (1106 m n.p.m.) – tutaj trzeba poczekać w kolejce, by zrobić sobie zdjęcie z wizerunkiem słowiańskiego boga. Nazwa góry Radegast, na której stoi figura, nawiązuje do słowiańskiego boga. Oblegana tłumnie przez turystów postać z groźnych obliczem jest kopią rzeźby z 1931 roku (autor rzeźby: Albín Polášek, 1879-1965).

Horský hotel Radegast
Kolejnym charakterystycznym obiektem jest górski hotel Radegast, który wybudowano w latach 30. XX wieku. Idealne miejsce, by się posilić, uzupełnić płyny w organizmie i skorzystać z toalety. Kawał porządnej drewnianej architektury.


Radhošť – kaplica Świętych Cyryla i Metodego
Od hotelu już tylko kilka minut spaceru i docieramy na kolejny szczyt, którego nazwa również nawiązuje do słowiańskiej tradycji – Radhošť (pol. Radhoszcz, 1129 m n.p.m.). Tutaj nie ma jak się zgubić.


I tak oto nagle w górach trafiamy na piękny, częściowo drewniany zabytek – kaplicę Cyryla i Metodego (1896-1898), czyli pod wezwaniem świętych, którzy podobno zburzyli posąg słowiańskiego boga, a na jego miejscu wznieśli pierwszy krzyż. Tym samym pozbawiono Radegasta jego wielowiekowej siedziby. Boga wojny, zwycięstwa, ale też obfitości i słońca. Tutaj Słowianie rozpalali ogniska, by przywitać wiosnę.


I właśnie rzeźba prezentująca świętych pochodzących z Salonik (1931, autor Albín Polášek) jako pierwsza rzuca się w oczy, gdy docieramy na szczyt. Św. Cyryl trzyma w rękach Ewangelię św. Jana – artysta umieścił „Na początku było Słowo” zapisane głagolicą.
Dla porządku dodamy, że misjonarze dotarli tutaj prawdopodobnie w latach 60. IX wieku.

Drewniana dzwonnica kaplicy (dobudowana w 1924) służy także jako wieża widokowa. Można na nią wejść za symboliczną opłatą.
Z wieży rozciąga się piękny widok na Beskidy, Jesioniki, a nawet na Małą i Wielką Fatrę.



Do kaplicy (kaple svatého Cyrila a Metoděje) udało nam się wsadzić głowy dosłownie na chwilę, bo trafiliśmy akurat na moment, gdy za chwilę miała rozpocząć się msza. Wrażenie robią przepiękne witraże.

Warto wspomnieć, że na wybudowanie kaplicy prowadzono zbiórkę pod przewodnictwem Emila Kostelnika. Przewodniczący podróżował z obrazem Madonny po Czechach i Morawach, by zebrać fundusze. Kamień węgielny położono 5 lipca 1896, a projekt świątyni przygotował architekt Skibinski.
Kaplicę konsekrował 11 września 1989 arcybiskup ołomuniecki Theodor Kohn.

Na szczycie przy wejściu do kaplicy znajduje się kamienny krzyż także z 1805 roku. Wcześniej był tutaj drewniany krzyż z 1735. Kamienny przeniesiono w to miejsce w latach 30. XX wieku, by zrobić miejsce dla rzeźby prezentującej Cyryla i Metodego.
Kaplica jest najwyżej położonym obiektem sakralnym w Republice Czeskiej.


Jak dostać się na przełęcz Pustevny
Przełęcz Pustevny znajduje się w Beskidzie Morawsko-Śląskim (Republika Czeska). Można dotrzeć tutaj pieszo – Pustevny to węzeł kilku szlaków, ale pieszo najszybciej niebieskim szlakiem z miejscowości Trojanovice.
Można także przyjechać autobusem: z Rožnova pod Radhoštěm (przystanek początkowy: Rožnov p.Radh.,,aut.st.) do przystanku końcowego (Prostřední Bečva,,Pustevny konečná) kursują bezpośrednie linie 662 oraz 762. Aktualne połączenia i opcje przesiadek znajdziesz na stronie https://www.idzk.cz. Tuż obok przystanku końcowego na Pustevny jest także górny parking.
Naszym zdaniem na Przełęcz Pustevny najwygodniej i najprzyjemniej dostać się kolejką krzesełkową ze wspomnianej już miejscowości Trojanovice. Na jej końcu, naprzeciw hotelu Ráztoka wyznaczono duży parking – na mapach znajdziesz go pod nazwą Parkoviště Pustevny.
Parking płatny, opłata jednorazowa za cały dzień.
Trojanovice położone są ok. 220 km od Krakowa, 140 km od Katowic, 47 km od Ostrawy.
Aktualne informacje o godzinach pracy kolejki oraz o cenach biletów najlepiej sprawdzić na oficjalnej stronie operatora kolejki. Tańszy bilet, jeśli kupisz go on-line.
Podsumowanie
Wypad na przełęcz Pustevny to znakomity pomysł na rodzinną wycieczkę, ale także wypad dla pary, grupy przyjaciół lub dla turysty indywidualnego. Dużo urozmaiconych atrakcji – coś dla miłośników gór i pieszych wycieczek, coś dla miłośników architektury, historii i legend. I jeszcze dla tych, którzy lubią, gdy adrenalina się trochę podnosi. Wszystkiego po trochu, co sprawia, że trudno się tutaj nudzić. Bardzo nam się tutaj podobało i uważamy, że musi tu być przepięknie jesienią. Mamy nadzieję, że wrócimy tu kiedyś, gdy drzewa będą czarować feerią barw.

