Szpilówka przyciąga spacerowiczów nie tylko przyjemną i łatwą trasą na szczyt. Popularność Szpilówki zdecydowanie wzrosła, gdy na górze pojawiła się wieża widokowa i zaprojektowano wiele parkingów w okolicy, co bardzo usprawniło ruch turystyczny. Ponadto można wybrać się przy okazji na przyjemny spacer do pustelni św. Urbana. Do tego zacisznego i urokliwego miejsca dociera już niewielu turystów. Chodź z nami na spacer i przekonaj się, czy to wycieczka także i dla Ciebie.

Szpilówka – lokalizacja
Szpilówka (512,5 m n.p.m. lub druga wersja 516 m n.p.m.) wznosi się na Pogórzu Wiśnickim koło wsi Iwkowa (powiat brzeski, Małopolska). Może dotrzeć tutaj także pieszo z Lipnicy Murowanej.

Szlak edukacyjny na Szpilówkę
Kilkoma trasami można dostać się na Szpilówkę. My wybraliśmy szlak od strony Iwkowej, ponieważ wyznaczono od tej strony czerwoną ścieżką edukacyjną, czyli z założenia szlak przyjemny i niezbyt trudny. Szacowany czas przejście: ok. 50-60 minut. Nam zajęło przejście ok. 40 minut, a zatrzymywaliśmy na robienie zdjęć. Miejscami wiosenne błoto na trasie, ale bez problemu dało się je ominąć.

Droga wiedzie leśną, szeroką ścieżką. Początkowo delikatnie wznosi się w górę. Jedynie ostatni odcinek bardziej stromy, ale tak krótki, że trudno się zmęczyć.


Trasa idealna na wycieczkę z dziećmi, a także na początek sezonu, by się rozruszać po zimowym zastoju. Kilka ławeczek na trasie, ale już bliżej szczytu.
Na tablicach edukacyjnych informacje o mieszkańcach lasu, o występujących w okolicy roślinach itd.

Wieża widokowa na Szpilówce
Wieżę widokową na Szpilówce oddano do użytku w 2018. Liczy 34,2 m wysokości.

Pierwsza wieża stała w tym miejscu już w latach 50. XX wieku, ale tamta drewniana wieża służyła głównie geodetom (wieża triangulacyjna), ale i mieszkańcy i turyści się na nią wdrapywali, by spojrzeć na okolicę z wysokości.

Ciekawie prezentuje się konstrukcja nowoczesnej wieży, gdy spojrzymy w górę lub w dół na schody.

Z najwyższego poziomu widać Beskid Sądecki, Beskid Wyspowy i Pogórze Rożnowskie, a do dostrzec można także Babią Górę.




Niestety tablica informacyjna z podpisanymi okolicznymi pagórami znajduje się na dole, a nie na tym poziomie, na którym być powinna. Zrób sobie ich zdjęcie, zanim wdrapiesz się na górę, będzie Ci łatwiej rozpoznać okoliczne wzgórza i dalej położone szczyty.

Ziemianka pod wieżą
Już prawie pod samą wieżą, po prawej stronie, idąc od Iwkowej, wyłania się niewiele powyżej poziomu gruntu ziemianka. I teraz niezłe zaskoczenie. W latach 60. XX wieku na Szpilówce miała tajną bazę Armia Radziecka. Grupa licząca ok. 20 żołnierzy zajmowała się obsługą anten nadawczo-odbiorczych. Maszty anten widzieli z oddali mieszkańcy Iwkowej, a niewiedza pobudzała wyobraźnię, bo nie wiadomo było, czy Ruscy nie kombinowali z kosmitami 😉 I jeszcze hałas agregatów prądotwórczych słyszanych w Iwkowej wzbudzał niepokój. Co jakiś czas przyjeżdżały tutaj wojskowe transporty.

Bazę zlikwidowano w 1970, a ziemianka to „pamiątka” po obecności żołnierzy radzieckich (rekonstrukcja). Pewnie jeszcze żyją ci, którzy pamiętają, jak handlowano z przedstawicielami „zaprzyjaźnionej armii” bimbrem i paliwem.

Pustelnia św. Urbana
Idąc na Szpilówkę czerwoną ścieżką edukacyjną, mijasz odbicie do pustelni św. Urbana. Postanowiliśmy najpierw jednak zdobyć wieżę, korzystając z tego, że tylko kilka samochodów stało na parkingu, co dawało nam nadzieję, że pod wieżą nie spotkamy dzikich tłumów. Do pustelni zajrzeliśmy w drodze powrotnej i to był dobry pomysł. Na szlaku w stronę pustelni spotkaliśmy jedną parę i jedną rodzinę z maluszkami, a w drodze do samochodu tylko 2 dziewczyny.

Pustelnię zbudowano w XVIII wieku na południowym stoku pagóra o nazwie Bukowiec. Dojście łatwe, w marcu bardzo błotniste, ostatni kawałek lekko pod górę.

Miejscowa legenda głosi, że przełomie X i XI w. właśnie to miejsce upatrzył sobie pustelnik o imieniu Urban, uczeń św. Świerada. W pustelni kontemplował w ciepłych miesiąc roku i żywił się korzonkami, owocami, a źródło wody miał tuż obok (obecnie ujęcie wody dla Iwkowej). Podobno pochodził z rycerskiego rodu z Węgier i na zimę wracał w swoje rodzinne strony.

Murowaną kapliczkę zbudowano w miejscu, gdzie miała kiedyś stać pustelnia Urbana. Porządne ściany mają aż 80 centymetrów grubości.

Wewnątrz drewniany ołtarzyk w barokowym stylu z wizerunkiem św. Urbana, ale nie Urbana pustelnika, a papieża Urbana. Co może być odrobinę mylące.

Bukowiec
Postanowiłam poleżeć w słońcu na ławce przy pustelni, słychać śpiew ptaszków i szumu wody, a Jarek jeszcze pognał (kto z nim chodził po górach i pagórach, ten wie, co znaczy „pognał” w tym wypadku) na Bukowiec (494 m n.p.m.). Gdyby iść dalej tym szlakiem, można dotrzeć do Iwkowej, ale dużo dalej do parkingu, na którym zostawiliśmy samochód, a zależało nam, żeby jeszcze w tym dniu zobaczyć jeden rezerwat Skałki Chronowskie.

Przy okazji dodamy, że widoku z Bukowca nie ma, brak także tabliczki potwierdzającej zawrotną wysokość tej góry. Dla zabawy ze stromym podejściem od pustelni św. Urbana warto tam jednak wejść. Powrót w dół możliwy równoległą i ciut mniej stromą ścieżką, na prawo od tej pierwszej. Znajdziesz się jednak wówczas po drugiej stronie parowu sąsiadującego z pustelnią, zatem i tak trzeba będzie zejść po kolejnym stromym zboczu w dół, by minutę później wspiąć się między krzakami w górę i wyjść obok pustelni św. Urbana. Da się, przetestowane 😉

Szpilówka – parkingi
Parkingów wyznaczono w okolicy naprawdę sporo. My kierowaliśmy się na parking oznaczony jako B2. Byliśmy na tyle wcześnie, że oprócz nas parkowało może 5-6 samochodów. Gdy wracaliśmy z wycieczki, parking wypełniony był już do ostatniego miejsca.
Pełny opis parkingów wraz z mapką znajdziesz m.in. innymi na stronie VisitMalopolska.

Podsumowanie
Polecamy wycieczkę na Szpilówkę – urokliwa trasa i do tego łatwa. Przyjemny spacer z atrakcjami w postaci widoków z wieży, a przy okazji można się wyciszyć koło pustelni św. Urbana lub zdobyć Bukowiec. Przy pustelni stół i ławy, więc można w spokoju zjeść drugie śniadanie, delektować się herbatą z termosu, bo na łonie przyrody taka herbata smakuje najlepiej. Jeśli lubisz wieże widokowe, to całkiem niedaleko masz także wieżę widokową na Bocheńcu. Bez problemu można połączyć 2 wieże podczas całodziennej wycieczki.


