Kutná Hora przyciąga turystów i miłośników architektury z całego świata. Wszystko za sprawą kościoła św. Barbary. Gotycka świątynia wprawia w zachwyt swoją bryłą, a dzięki doskonałemu oświetleniu można ją podziwiać nie tylko w dzień, ale także w nocy. Bryła to jedno, ale jeszcze wnętrze, w którym stracisz poczucie czasu. Lepiej nie planuj, ile przeznaczysz czasu na napawanie się pięknem kościoła św. Barbary. Kościół jest tak fotogeniczny, że nie można się oderwać od wynajdywania coraz to innych, lepszych ujęć. W końcu to jeden z najważniejszych zabytków Republiki Czeskiej, a do tego wpisany od 1995 na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Tyle słowem wstępu, a teraz przejdźmy do konkretów.

Historia kościoła św. Barbary w Kutnej Horze
Do budowy świątyni przystąpiono w 1388 roku, po uzyskaniu zgody papieża. Prężnie rozwijająca się dzięki wydobyciu rudy srebra Kutná Hora chciała po pierwsze wyzwolić się spod dominacji cystersów w pobliskiego Sedleca, ale także mieć świątynię godną pozycji miasta w kraju. Świątynię, która będzie nosić imię patronki górników. Do budowy wykorzystano piaskowiec wydobywany niedaleko miasta.

Pierwszym architektem, który odpowiadał za budowę kościoła słynny Petr Parléř (zm. 1399), a po nim prace nadzorował jego syn Jan (1359/60-1405/6).

Zawirowania wojen husyckich nie sprzyjały budowie kościoła, a przy okazji zniszczono wiele z oryginalnego wyposażenia.


Na szczęście mury szczególnie nie ucierpiały. Prace wznowiono dopiero w latach 80. XV wieku. Najpierw miasto podpisało umowę z mistrzem Hanušem. W latach 1489-1506 pracami kierował Matěj (Matyáš) Rejsek (zm. 1506, słynna Prašná brána w Pradze to jego dzieło). To jemu zawdzięcza kościół wiele gotyckich detali i dokończenie prezbiterium, poszerzenie chóru.

Po nim stanowisko objął 17 kwietnia 1512 Benedikt Rejt (czyli Benedikt Ried z Pístova, ok. 1454, zm. ok. 1534-1536). To on zaplanował zachwycające dachy namiotowe i wewnętrzną galerię.


Za rok ukończenia budowy można uznać 1558, a budynek wreszcie zadaszono rok wcześniej.

Ostatecznie kościół nie ma jednak żadnej wieży – na to już zabrakło środków w kasie miasta.
Okres dobrobytu oparty na wydobyciu srebra dobiegał końca. Brak wież również sprawia, że bryła kościoła stała się tak niesamowita.

Kutná Hora i jezuici
W XVII wieku w mieście pojawili się jezuici, którzy kupili kościół. Od 1626 zaczęli dbać o niego – dokonali niezbędnych napraw, ale także dostosowali wystrój do barokowej mody. Zmieniono niestety układ dachu. Dodano barokowy chór, kaplicę pod wezwaniem św. Franciszka Ksawerego, a z istniejących 52 ołtarzy pozostawiono jedynie 12.

Po kasacie zakonu znowu nastały ciężkie czasy i kościół podupadał.

Dopiero w drugiej połowie XIX wieku znalazły się środki na odnowienie świątyni i remonty. W latach 1884-1908 przystąpiono również do regotyzacji kościoła. Między innymi odtworzono dach składający się z trzech namiotów, najbardziej odpowiadający pierwotnemu założeniu. Za prace odpowiadali Josef Mocker (1835-1899) i Ludvík Lábler (1855-1930).

W 1905 kościół ponownie konsekrowano.

Wnętrze kościoła
Najpierw popatrzmy w górę. W nawie głównej sklepienie żebrowe, w nawach bocznych sklepienia gwiaździste, a w nawach zewnętrznych sklepienia krzyżowo-żebrowe.

Chrám svaté Barbory zdobią m.in. freski odnoszące się do górnictwa i mennictwa (kaplica Hašplířská) – Kutna Hora słynęła nie tylko z wydobycia srebra, ale także z mennicy, która działała już w czasach panowania Wacława II (zm. 1305).

Warto zatrzymać się na dłużej przy Kaplicy Smíškovej (1485–1492) – widzimy m.in. przybycie królowej Saby do króla Salomona, wizję Sybilli oraz Ukrzyżowanie.

W prezbiterium znajduje się późnogotyckie pastoforium z warsztatu Matyáša Rejseka z około 1510 roku.

Ławki chóru zdobią rzeźby mistrza snycerskiego Jakuba Nymburskiego z lat 1480–1490.

Kościelne organy pochodzą z 1905 roku, ale instrument wmontowano do barokowej obudowy.

Kaplica Bożego Ciała
Po lewej stronie, niedaleko wejścia do kościoła Barbary, można zajrzeć do kaplicy Bożego Ciała. To głębokie pomieszczenie. Pierwotnie miała to być kaplica cmentarna, a w czasach jezuitów pomieszczenie pełniło funkcję oratorium. Po odejściu jezuitów pomieszczanie zmieniało właścicieli i służyło za magazyn, warsztat itd.
Lata zaniedbań doprowadziły ten późnogotycki zabytek do tragicznego stanu. Niewiele już brakowało, żebyśmy nie mogli podziwiać tych pięknych sklepień. Wielkim nakładem kosztów i pracy udało się uratować to miejsce.

Kamienne rzeźby i kolegium jezuickie
Najbardziej znane dojście do kościoła św. Barbary wiedzie wzdłuż rzeźb przypominających te z praskiego mostu Karola i wzdłuż budynku dawnego kolegium jezuickiego, później zamienionego na koszary i szpital.


Rzeźby autorstwa Františka Bauguta (1668-1726) pojawiły się w tym miejscu w latach 1703-1716. Rzeźbiarz-jezuita zaprezentował m.in. świętych kojarzących się właśnie z jezuitami – znajdziemy tu Ignacego Loyolę, Franciszka Ksawerego, ale też jakże dla Czechów ważnego św. Wacława.

Niestabilność gruntu sprawiła, że wieże kolegium trzeba było przebudować w połowie XIX. Prawie do końca XX wieku budynek wykorzystywało wojsko. Obecnie pełni on funkcje wystawiennicze, a specjalizuje się w sztuce XX i XXI wieku.

Podsumowanie
Bryła kościoła św. Barbary zachwyciła nas z identyczną mocą podczas pierwszej, jak i podczas drugiej wizyty w Kutnej Horze. Namiotowe dachy mają w sobie to coś. Do tego piękny wystrój kościoła, jego ogrom (40×70 metrów), ale jednocześnie lekkość i jasność sprawiają, że można wewnątrz spędzić sporo czasu. Aktualne ceny biletów, godziny zwiedzania itd. najlepiej sprawdzić na oficjalnej stronie. Msze odbywają się kilka razy w roku.

