W Pradze bardzo blisko siebie działają 2 muzea poświęcone twórczości Alfonsa Muchy (1860-1939) – mistrza Art Nouveau. Śmiało można powiedzieć, że Alfons Mucha to najpopularniejszy na świecie czeski artysta. Jego dorobek nadal żyje w postaci ogromnej różnorodności gadżetów dostępnych w muzealnych sklepikach. W czeskich księgarniach znajdziesz bez trudu albumy, kalendarze, zakładki i inne drobiazgi z jego pracami. Praskie muzea poświęcone jego życiu i twórczości tłumnie odwiedzają miłośnicy jego twórczości z całego świata.

Kim był Alfons Mucha
Oczywiście nie będziemy ze szczegółami przedstawiać życia i kariery Mistrza. Zamiast tego garść informacji dla tych, którym postać artysty może być jeszcze mało znana.
Alfons Mucha (1860-1939) drogę do sławy miał wyboistą, a sukces przyszedł dość późno. Tworzył praktycznie do końca swoich dni.
Praska Akademia Sztuk Pięknych nie dostrzegła jego potencjału. Dostał nawet informację na piśmie „Proszę sobie poszukać innego zawodu, w którym będzie Pan mógł być bardziej użyteczny”.

Pojawia się mecenas
Pierwszy promyk na drodze do kariery zaświecił, gdy hrabia Eduard Khuen-Belasi zainteresował się młodym artystą i zlecił mu wykonanie dekoracji w swoich rezydencjach. Goście hrabiego byli zachwyceni. Hrabia postanowił wesprzeć edukację Alfonsa Muchy i wysłał go na studia do Monachium.

W 1888 Mucha przeniósł się do Paryża, ale wkrótce finansowe wsparcie hrabiego się skończyło. Przyszła pora na samodzielność. Lekko nie było.
Dopiero w 1894 roku zrządzeniem losu dostał zlecenie na wykonanie plakatu na przedstawienie ze sławną Sarah Bernhardt. Drzwi do wielkiego świata stanęły wreszcie przed nim otworem, a kariera nabrała szalonego tempa.
Właśnie na hasło Sarah Bernhardt od razu stają nam przed oczami plakaty autorstwa Muchy. Trzeba podkreślić, że wieloletni kontrakt z aktorką zmienił estetyczne oblicze Paryża. Pierwszy plakat duetu Bernhardt – Mucha (spektakl Gismonda) wzbudził taki zachwyt paryskich teatromanów, że znikał ze słupów ogłoszeniowych, bo wielu chciało go mieć na pamiątkę. Boska Sarah w nowej estetycznej odsłonie zachwyciła Paryż jeszcze bardziej.

Trudno nie zauważyć, że Mucha znakomicie oddawał piękno kobiet – wizerunki uroczych dam otaczały bogate ornamenty i motywy roślinne. Panie sprawiały wrażenie, że zaraz wyjdą z ram.

Wielki mistrz Art Nouveau sztukę wprowadził po strzechy dzięki romansowi z reklamą. Projektował opakowania czekoladek, biszkoptów. Tworzył nawet plakaty reklamowe rowerów i trunków. Co ciekawe, projektował także biżuterię, więc naprawdę był blisko ludzi 😉


Le style Mucha podbił Paryż, Europę i Stany Zjednoczone na początku XX wieku.

Stare Muzeum Muchy
Zacznijmy od muzeum, które działa od lat. Niedawno byliśmy w nim po raz drugi, ale po bardzo wielu, wielu latach i mieliśmy frajdę, jak podczas pierwszej wizyty.

Muchovo Muzeum / Mucha Museum w Pradze (Kaunický palác, Panská 7), działa od 1998 roku. Cicha ulica Panská, którą można szybko dotrzeć zarówno do dworca kolejowego Praha hlavní nádraží, jak i prestiżowej Na Příkopě, to bardzo dogodna lokalizacja dla zwiedzających Pragę. Łatwo tutaj także trafić od strony placu Wacława (Václavské náměstí), jak i od strony słynnego ratusza.

Muzeum prezentuje ponad 100 prac artysty – panele dekoracyjne, plakaty paryskie, plakaty reklamowe, kalendarze, projekty opakowań, plakaty dla organizacji charytatywnych, banknoty i znaczki. Przekrój jego twórczości oraz tablice z informacjami o jego życiu osobistym, wyboistej drodze do światowej sławy.

W ostatnim pomieszczeniu prezentowany jest film biograficzny o Musze – od dawna ten sam, ale po co tworzyć nowy, gdy ten ciekawy. Można oczywiście też zacząć zwiedzanie właśnie od obejrzenia filmu, by lepiej zrozumieć jego twórczość, ile trudności musiał pokonać, by stać się narodowym artystą, dobrem narodowym międzywojennej Czechosłowacji.

Muzeum takie trochę w starym stylu, ale przytulne. Żadnych nowoczesnych rozwiązań, macania, przesuwania, interaktywności. Zero zbędnego bodźcowania odbiorcy. Zwiedzasz, czytasz, oglądasz w swoim tempie.

Nowe Muzeum Muchy
Trzeba przyznać, że już sam budynek, w którym znajduje się muzeum, robi wrażenie. Klatka schodowa barokowego pałacu Savarin (Mucha Museum, Na Příkopě 852/10) onieśmiela przepychem. A lokalizacja przy jednej z najbardziej eleganckich ulic Pragi sprawia, że turyści nie mają najmniejszych trudności, by tutaj trafić.

Zajrzyjmy jednak na wystawę – plakaty, obrazy, panele dekoracyjne, opakowania, zdjęcia przeplatają tablice z informacjami na temat życia, twórczości i poglądów Alfonsa Muchy.
Nie chcę być artystą za cenę, by tworzyć l’art pour l’art.
Chcę pozostać artystą / malarzem dla ludzi (tłum. własne).

Ostatnia sala poświęcona została opus magnum Alfonsa Muchy, czyli Epopei słowiańskiej – możemy zobaczyć zdjęcia pokazujące przebieg prac oraz pomniejszone w stosunku do potężnych oryginałów (6×8 metrów) kopie kilku scen.

Liczba gości w jednym i w drugim muzeum spora. Spora także mieszanka języków, którymi zwiedzający komentują prace Alfonsa Muchy. Pokazuje to, że jego styl nadal cieszy się ogromną popularnością na świecie. Łagodne linie, roślinne motywy, przygaszone kolory wciąż są atrakcyjne. Mnogość gadżetów i ruch w sklepiku z pamiątkami, potwierdzają, że udało się Musze stworzyć sztukę dla ludzi.

Nowym muzeum zarządza fundacja prowadzona przez spadkobierców Muchy.
Wszystko prezentuje się estetycznie, logicznie, ale żeby muzealnej tradycji stało się zadość – skopane oświetlenie.

Podsumowanie
W odstępie 3 tygodni odwiedziliśmy stare i nowe muzeum poświęcone twórczości Alfonsa Muchy i powiemy szczerze, trudno powiedzieć, które lepsze, ciekawsze. Jeśli ktoś uwielbia twórczość Muchy znajdzie coś ciekawego w obu. Jeśli będziesz w Pradze kilka dni, wybierz się do dwóch, ale oczywiście nie w jednym dniu. Najważniejsze – trafić tak, żeby nie było tłumu zwiedzających, by można w spokoju zwiedzać.

