Wyspa Cát Bà – pierwsze skojarzenia – plaża, rejs, odpoczynek pod palmą, a tu niespodzianka. Miłośnicy aktywnego odpoczynku, zdobywania szczytów i wędrówek przez las znajdą na wietnamskiej wyspie także coś dla siebie. Wystarczy wybrać się kawałek za stolicę wyspy, by w nagrodę za wysiłek wdrapywania się przez las, podziwiać widoki ze szczytu Ngự Lâm.
Opis szlaku na Ngự Lâm
Od kasy biletowej szlak biegnie początkowo szeroką drogą, a motyle dotrzymują turystom towarzystwa.


Po kilku minutach droga się zwęża, a drzew przybywa. Miłośników botaniki zapewne ucieszą tabliczki z nazwami gatunków drzew.

Wreszcie wchodzimy w las i od tej pory ścieżka prowadzi ostro w górę – schody, stawianie stóp między kamieniami i korzeniami – pełne urozmaicenie. Podążaj za znakami i nie zbaczaj ze szlaku. Dla pewności zrób zdjęcie mapki.



I tak sobie idziesz pod górę, przez las, słuchasz dźwięków natury, aż docierasz do wieży widokowej.
Zabrakło jednak szczęścia, by zobaczyć zwierzęta żyjące w parku – gdzieś na terenie Parku Narodowego Cát Bà skrywają się przed ciekawskimi oczami ludzi zagrożone wyginięciem białogłowe langury, a także makaki, jelenie, czarne wiewiórki. W lasach zamieszkują nawet dzioborożce (chyba lepiej znane pod angielską nazwą hornbill).
Miejscami trzeba naprawdę mocno zadzierać nogi, by wędrować po wyznaczonej trasie, między skałkami. Na szlaku sporo schodów z poręczami, ale zdarzają się miejsca, gdy przydałaby się poręcz lub lina, by się chwycić przed zadarciem nogi w górę lub by poczuć się bezpieczniej przy schodzeniu.

Wieża widokowa w Parku Narodowym Cát Bà
Wychodzimy wreszcie z lasu, uderza w nas już mocne słońce. Przed nami wieża widokowa, a dojście pod wieżę od momentu przekroczenia bramy parku zajęło nam ok. 50 minut, a szliśmy powoli, oglądając kwiatki, motylki i oczywiście robiliśmy zdjęcia. Przy wieży zatrzymamy się na dłużej, by napawać się widokiem i poczuciem satysfakcji.

Punkt kulminacyjny wycieczki
Od wieży widokowej idziemy jeszcze kawałek w stronę punktu oznaczonego jak Ngự Lâm 2. Ścieżka pełna schodów, zanurzona w soczystej zieleni.

Đỉnh Ngự Lâm to jest wysoki górski szczyt, bo ma jedynie 225 metrów nad poziomem morza, ale widok gwarantuje przepiękny.


Bardzo tu ciasno, więc dotarcie tutaj wcześnie rano pozwala uniknąć stania w kolejce. I tak musieliśmy dłuższą chwilę odczekać, bo 3 dziewczyny urządziły sobie sesję zdjęciową i wymyślały takie pozy, że cud, że nie zleciały w dół.
Cześć przejścia: 1 – 2 godziny, a trasa na szczyt liczy jedynie ok. 2 kilometry, ale kąt nachylenia ścieżki i klimat sprawiają, że idzie się dość powoli. Oczywiście wszystko w zależności od kondycji oraz długości postojów na robienie zdjęć. Nam jeszcze sporo czasu zajęły pogaduszki ze spotkaną niemiecką parą i grupą Polaków, ale wymiana informacji, to ważna rzecz w życiu turysty indywidualnego.

Wstęp do parku narodowego płatny. Aktualne cent biletów i godziny wejścia znajdziesz na oficjalnej stronie Parku Narodowego Cát Bà. Najlepszy czas na odwiedzenie Parku Narodowego Cát Bà to okres od kwietnia do listopada, gdy zarówno temperatury, jak i wilgotność powietrza łaskawiej obchodzą się z turystami.
Jak dojechać do parku narodowego Cát Bà
Niestety nie docierał tu transport publiczny, gdy byliśmy na Cát Bà (listopad 2026). Skorzystaliśmy z elektrycznego pojazdu. Najłatwiej wsiąść w do takiego pojazdu bez bocznych ścianek w centrum miasteczka. Bez problemu ustalisz z kierowcą, by zaczekał na Ciebie, a potem jeszcze zatrzyma się przy pobliskich jaskiniach. Ceny przyzwoite. O 8 rano było nam chłodno w tym pojeździe, gdy zimny wiatr uderzał w twarz. Koło południa podróż już sprawiała radość – owiewanie wiatrem było jak pieszczota.
Jeśli wypożyczysz skuterek, możesz dotrzeć tutaj samodzielnie. Odległość od Cát Bà Town – ok. 12 kilometrów. Lokalne biura podróży organizują wycieczki na Ngự Lâm, ale samodzielne dotarcie tutaj taksówką lub meleksem nie stanowi żadnej trudności. Naszym zdaniem nie ma sensu przepłacać.
Jeśli botanika, zoologia, ekologia jest Twoją pasją, rozważ skorzystanie z usług przewodnika już na miejscu.
Podsumowanie
Przyjemna, szybka i satysfakcjonująca wycieczka. Idealny pomysł na początek dnia – byliśmy przy kasie biletowej około 8:30 i mogliśmy cieszyć się ciszą poranka i rosą na kwiatach. Dla osób sprawnych fizycznie nie powinna stanowić większego wyzwania, choć zdecydowanie idzie się wolniej – kwestia klimatu. Od kasy biletowej wyznaczono jeszcze dłuższą, kilkugodzinną trasę, ale w tym wypadku już z pewnością trzeba być przy kasie o 8:00 i być pewnym swojej kondycji. Trzeba też dźwigać spory zapas wody na sobie. Zanim się zdecydujesz na całodzienny trekking, przeczytaj informacje na stronie Parku Narodowego Cát Bà.









